Translate

Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 26 listopada 2013

Romans Tygodnia



Spokojny, przyjazny dobrze ułożony, może nawet asertywny ... listopadowy Tydzień przeszedł bez echa, a ledwo zamknął za sobą drzwi. Pojawił się Nowy Tydzień, ochoczo wzbudził nadzieje i poderwał do lotu uśpione marzenia .... Czterech mężczyzn, trzy kobiety romans, mezalians czy skandal .... Takie sobie słowa plączą się w zakamarkach podsuwając kolejne ciekawe propozycje ... Spojrzałam wstecz, rzuciłam wzrokiem wprzód i ciągle to samo Tydzień za Tygodniem, trzy kobiety i czterech mężczyzn i niewiele z tego wynika.
Wczesnym rankiem pobudzona pierwszym łykiem kawy czuję, że objawienie na mnie spłynęło, to romans, ale romansu nie widać chociaż sytuacja wydaje się być dosyć sprzyjająca. Objawił się cały Nowy Tydzień w pełnej towarzyskiej krasie, rozgadany, zabiegany, twórczy ...
Czterech facetów i trzy kobiety, nadzieje marzenia, lęki i złudzenia. Poniedziałek z Wtorkiem chłopaki dziarskie, z werwą i zapałem rzucają się w wir każdego pomysłu, który zaświta w ich szalonych, porywczych  głowach. Poniedziałek może trochę powolniejszy, bardziej rozleniwiony, albo jeszcze nie do budzony, ale Wtorek to chłopak morowy, jak to mówią do tańca i do różańca. Rozglądają się wokół i ukosem spozierają z nadziej ku Środzie, pannie na wydaniu. Środa z aspiracjami, siłą niespożytą tryska humorem i nie widać po niej zmęczenia, codzienną harówką, ale też nie rozgląda się za kawalerami rzucając od czasu do czasu tęskne spojrzenie za Sobotą. Sobota latawica, w głowie ma jedno relaks i wypoczynek, aby tylko dobrze zaszaleć, odreagować, nawet nie widzi westchnień dostojnego Czwartku i zamglonych spojrzeń dojrzałego Piątku. Panowie wodzą za nią wzrokiem i ślą tęskne westchnienia marząc o spotkaniu z Sobotą, ale nadążyć za nią trudno, nawet przyjaciółka Niedziela z trudem przywołuje ją do porządku wyciągając nad ranem z ostatniego klubu. Tak, Niedziela to ostoja i dobry duch całej ferajny, ale bardziej jak przyjaciółka, siostra niż kochanka ... nie będzie z tej mąki ani mezaliansu, ani romansu .... Romans Tygodnia zagubił się w Rozkładzie Dnia ...


© tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl


Kolorowe Smaki Życia

niedziela, 24 listopada 2013

Ptaków śpiew morza szum .... niedziela

Niedziela budzi się powoli, dosyć przewrotnie przywołałam słowa znane z piosenki, bowiem ten listopadowy poranek wcale do takiego zaśpiewu nie zachęca, ale ... wrzaski mew dochodzące zza okna podsunęły mi takie rozmarzone skojarzenie i przywołały  tęsknotę za ciepłym piaskiem pod stopami i słońcem ... A tu szara rzeczywistość listopada ... mewy krążą i nawołują koleżanki, jazgot przeogromny czyniąc, wymiana zdań na ważkie ptasie tematy, mnie mówi jedno ... ptaki nisko latają, będzie padał deszcz ... wracam więc do łóżka, gdzie popijam swoją poranną kawkę delektując się błogim stanem lenistwa, zwanym też nic nie robieniem. Chociaż tutaj mam wątpliwości, bo myślenie to przecież coś - robienie, ale pasuje mi etykietka nic nie robienia na dziś i tego będę się trzymać. Nawet Głos Organizator dzisiaj ucichł, coś mi się wydaje że słowo niedziela zadziałało jak skuteczny saper i rozbroiło wszystkie ładunki pośpiechu, pędu i przymusu działania ... Głos Organizator wziął sobie na dzisiaj wolne :) Też zmienię swój rytm, dzisiaj odpuszczę sobie maszerowanie i zamiast dziesięciu kilometrów, pójdę na popołudniowy spacer może krótszy, ale też treściwy, bo z rodziną, myślę tak jak +Kolorowe Smaki Życia  ,  że to właśnie najlepsze co można zrobić w taki błogi spokojny dzień, to poświęcić trochę czasu bliskim. Porozmawiać, pobyć ze sobą, bo kontaktu z drugim człowiekiem nie zastąpi nic. Miłej niedzieli "nic nie robienia" wszystkim życzę :)

© tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl


Kolorowe Smaki Życia

sobota, 23 listopada 2013

Sobota .... leniwy poranek

 Sobotni poranek z trudem  otwieram oczy ... ciężkie powieki stawiają opór, jakaś siła przytrzymuje je i walczy o tę odrobinę snu.
Sobota śpij, nie podnoś powieki, śpij .... Nie dzisiaj mówi Głos Organizator, otwieraj oczy ... "kto wcześnie wstaje, temu Pan Bóg daje" ... daje? to słowo klucz  niczym otwieracz do konserw wyraźnie pobudziło, znacznie bardziej niż dalszy bełkot Organizatora ... już siódma, zaczynaj dzień ... ble, ble, ble ... daje to jest coś! ... Dobrze, już dobrze powoli, z mozołem rusza organizm ... zamglonym wzrokiem omiata wnętrze, nic nie widzący automat ludzki człapie do kuchni sterowany jedną myślą przewodnią : kawa. Jasna, prosta, klarowna informacja kawa i dalej krok po kroku  budzi się życie i dzień. Dzień bez nadzwyczajnych planów, taki zwykły, spokojny dzień mrówki robotnicy jakich wiele w tym mrowisku życia ... sobotni poranek ... już wiem, że pomysł +Kolorowe Smaki Życia marsz po zdrowie dzisiaj będzie bardziej pełzaniem po przetrwanie :)

© tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl


Kolorowe Smaki Życia

piątek, 22 listopada 2013

Na dobry początek ... dobry wieczór




Dziwnym zrządzeniem losu trafiłam na platformę bloggera i właśnie rozpoczynam swoją przygodę z pisaniem osobistego pamiętnika w internecie czyli po prostu bloga.

Czy polubimy się,  czy będą to częstsze spotkania, czas pokaże. Dzisiejszy wpis jest powitaniem i rozpoznawaniem nowego terytorium czyli takie tam przyglądanie się technicznym możliwościom i szukanie własnego wyrazu.
O czym będę pisać? Pewnie już się domyślasz? Tak o życiu, które zaczyna się po ... 
 Serdecznie zapraszam do częstych odwiedzin i komentowania moich wpisów. Za wszystkie wskazówki i podpowiedzi będę wdzięczna i już z góry dziękuję :)

© tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl


Kolorowe Smaki Życia