Translate

Łączna liczba wyświetleń

środa, 4 grudnia 2013

Środa w kryzysie

Środa obudziła się z odrętwienia, otrząsa się z głębokiego zamyślenia, zapędziła się w swoich rozważaniach tak daleko, że nawet nie zauważyła Poranka ... Ale , jak przejść obojętnie wobec takiej niesprawiedliwości ... już  postanowiła tym razem nie puści tego płazem ... Ciągle słyszy, Środa to , Środa tamto, Ty Środa dasz radę, jesteś taka mądra, zaradna, energiczna. Ilu już wysłuchała takich komplementów nie zliczy, ale to puste frazesy wypowiadane tylko po to, aby się od roboty wymigać i to moim Środowym kosztem. Nawet Tydzień przymykał oko na spychotechnikę jaką w szczególności wyczyniał Poniedziałek i Wtorek , chociaż nawet Sobota otwarcie wytykała im opóźnienia ... No może nie najlepszy to przykład, bo akurat Sobota wzorem cnót i pracowitości to nie jest, zresztą jakie ma to znaczenie w obliczu faktów, które mówią za siebie. A te są jednoznaczne, jestem zarobiona!! Wszyscy mają wolne, odpoczywają, relaksują się, a to najdłuższy weekend, to jakieś święto kościelne, państwowe - po prostu chwila wolnego. A co ze mną, czy mnie nie należy się chwila oddechu? Kiedy ja Środa będę miała wolne? Czy znajdzie się dla mnie chwila na odpoczynek, relaks i przyjemność?

© tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl

Kolorowe Smaki Życia