Translate

Łączna liczba wyświetleń

sobota, 11 stycznia 2014

Ach co to był za rok!! .... Pożegnanie i powitanie w jednym.


Zuella Truella ... Ocknęła się z zamyślenia, siedzi przed tym lustrem już chyba wieki ... spojrzała w swoje lustrzane odbicie uśmiechem kwitując fakt, że nic się nie zmieniło. Kolejny rok na liczniku życia, ale nie dotknął jej lica ni rudawych lśniących splotów, nie zaszkodził urodzie, która napawa ją dumą, teraz jest z niej zadowolona, teraz ... Zuella Truella tak za nią wołali na podwórku, gdziekolwiek się pojawiła dzieciaki wytykały ją palcami. Wyróżniała się z tłumu, ruda lśniąca burza fantastycznie poskręcanych włosów wyjątkowo udała się Matce Naturze i chociaż minęło już parę dziesiątek lat, nigdy nie musiała robić trwałej ondulacji, korzystać z lokówek czy innych fryzjerskich wynalazków, aby uzyskać efekt kręconych włosów. Z włosami w parze szła jej blada cera upstrzona piegami i oczy iskrzące się jasno-zielonymi refleksami. W dzieciństwie może rzeczywiście przypominała jakąś jadowitą gadzinę i przezwisko Zuella Truella przylgnęło do niej na stałe, chociaż uciekała przed nim. Tak, większą część swojego dziecięcego, młodzieńczego, a nawet dorosłego  życia uciekała przed nią i robiła wszystko, by zasłużyć na inne miano. Tak bardzo pragnęła akceptacji, miłości, że godziła się na rzeczy niegodne zupełnie nie mając tego świadomości.
Ach, co to był za rok ...
Teraz, gdy jest już przeszłością widzi jak na dłoni, ile pokonała i dokąd dotarła, nie są to jakieś spektakularne sukcesy, ale jest to przełom .... Przełom w jej życiu ... siedzi na wprost swojego lustrzanego odbicia i może powiedzieć ... Witaj w moim świecie, lubię Cię Zuello Truello ... cdn.

© tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl


Kolorowe Smaki Życia